Projekty budowlane

11-01-2011 - autor: Zostaw odpowiedź »

Moje najwcześniejsze zlecenia w firmie architektonicznej nie były proste. Otóż gdy już je wykonywałam wciąż coś nie pasowało. A to linia była nie odpowiednia, a to roślinka nie w tym obszarze co trzeba i tak w kółko. Zdawało mi się to trochę bardziej łatwe, lecz kiedy patrzyłam na to z boku. Nie łatwo było mi się przystosować, że wciąż ktoś mnie gani i próbuje pouczać. Przecież ja to wszystko znakomicie wiedziałam. Nie jestem pewna, może to ten stres, który towarzyszył mi co dnia, może lekkie poczucie znużenia, bo wiele planów należało było robić po nocach – nie mam pojęcia, ale to jest pewne – nie spodziewałam się, że pierwsze kroki mogą być aż tak trudne…

Któregoś dnia dostałam zamówienia na plany budowlane. I od tego momentu byłam pewna, że będą one moim przeznaczeniem. Nic nie wychodziło mi do tej pory tak gładko jak te projekty budowlane. Znałam dosłownie wszystko o nich. Jakich narzędzi użyć, jak przybliżyć, jak zrobić super perspektywę, co ze sobą złączyć.Oczywiście nigdy nie bawiłam się tak super przy swojej pracy. Nareszcie odnalazłam coś co przynosiło mi wiele satysfakcji z czynności zawodowej, którą robię. Kierownictwo było ze mnie mocno zadowolone, projekty domów były przygotowane zawsze na czas i z niezwykłą dokładnością. Nie są to moje opinie a właśnie ich. Mogłam być z siebie mocno dumna. W sumie udowodniłam tym wszystkim, którzy mnie ganili na co mnie naprawdę stać. I nie tylko oni byli tym zdziwieni, ja sama nie mogłam uwierzyć, że wszystko poszło mi tak korzystnie. Mam skrytą nadzieję na nagrodę za to wszystko co robię dla firmy. Tylko ciągle się zastanawiam: czemu nie mogło być tak od samego startu?

Reklama

Komentarze wyłączone.